Błędy w wycenach w Excelu, które zjadają marżę
Wycena w arkuszu działa, dopóki robi ją jedna osoba, która pamięta wszystko. Przy kilku zapytaniach dziennie pojawiają się te same błędy.
Opłata, dojazd, nocleg, czas pracy kierowcy czy obsługi — każdy pominięty element zmniejsza marżę, a widać to dopiero po realizacji.
Cena paliwa, stawka godzinowa albo koszt podwykonawcy zmieniły się, a w arkuszu zostały sprzed pół roku.
Ktoś wpisał liczbę w miejsce formuły „tylko na chwilę”. Arkusz nadal wygląda dobrze i liczy źle.
Bez ustalonej reguły każda wycena to osobna decyzja. Lepiej, żeby program oznaczał zapytanie jako TAK, NIE albo do weryfikacji według progu marży, który sam ustalisz.
Najpierw spisz reguły: z czego składa się koszt i jaka marża jest dla Ciebie minimum. Potem przenieś je z arkusza do programu, który liczy je zawsze tak samo. Taki system pokazuję na działającym demo wycen dla transportu.
Masz podobny problem w swojej firmie?
Opisz go w kilku zdaniach — odpiszę, czy i jak da się go zautomatyzować, i ile to będzie kosztować. Prototyp od 2 500 zł.